Opublikowano Dodaj komentarz

Samoleczenie metodą BSM – już ponad milion Polaków to zna !

 

Samoleczenie metodą BSM

Samoleczenie metodą BSM –  sprawdź jak to działa.

 

Czy Twoje ręce mogą Cię wyleczyć ?
Już ponad milion Polaków to zna !

 

Witaj Drogi Czytelniku!


Jest nam bardzo miło że poświęcasz swój cenny czas, aby odwiedzić naszą stronę i zapoznać się z informacjami tutaj zawartymi.

Tym raz będzie dość nietypowo, ponieważ to my zamierzamy Ciebie  poprosić o wyrażenie Twojej opinii bądź doświadczeń, jeżeli takowe posiadasz, związanych z zagadnieniem, które chcieliśmy tym razem poruszyć.

Pragniemy przedstawić temat który z większym bądź mniejszym nasileniem, ale pojawia się w przestrzeni publicznej już od wielu lat. Głównie w telewizji i internecie, chociaż nie tylko.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, tematykę niniejszego artykułu pragniemy jedynie pokrótce, najogólniej jak to się da zarysować. O wyrażenie opinie, ewentualnych doświadczeń bądź spostrzeżeniem chcemy bardzo gorąco poprosić Ciebie poprzez komentarze pod artykułem.

Wydawać by się mogło, na pierwszy rzut oka, że to zagadnienie nie jest w żaden sposób powiązane z tematyką finansową.
Nie da się jednak ukryć, jak wiele środków pieniężnych przeznaczamy na leczenie czy najogólniej rzecz ujmując na służbę zdrowia. Dotyczy to zarówno budżetu Państwa jak i budżetów każdego człowieka z osobna. Szczególnie dotyczy to osób starszych, choć nie jedynie. Wszakże każdy z nas zapewne stykał się z tą problematyką osobiście.

Musimy się Państwu również przyznać, że dość długa zastanawialiśmy się nad tym czy ten temat na naszym blogu poruszyć. Jednak biorąc pod uwagę świadectwa setki osób, przedstawiających się z imienia i nazwiska, czy nawet opowiadających przed kamerą o swoich wyleczeniach z najcięższych nawet i nieuleczalnych chorób takich jak nowotwory czy choroby serca oraz wielu innych, ciężko nam w tej sprawie milczeć. Postanowiliśmy więc zapytać Państwa o opinie i ewentualne doświadczenia związane z tym tematem.

 

Mowa tutaj o metodzie zwanej  SAMOLECZENIE METODĄ BSM.

 

SAMOLECZENIE METODĄ BSM (Bioemanacyjne Sprzężenie z Mózgiem) odkrył w latach siedemdziesiątych w Polsce pułkownik Wojska Polskiego, śp. Eugeniusz Uchnast,  a propaguje ją już od wielu lat, zarówno poprzez stronę internetową, różnego typu spotkania jak i specjalną książkę, Pan Piotr Lewandowski. Jak sam mówi, o metodzie dowiedział się w 1979 roku osobiście od Pana Uchnasta i po tym jak pomogła jemu samemu wyjść z bardzo ciężkich chorób, zaczął ją propagować. Na początku było to za pomocą spotkań i rozprowadzania powielanych skryptów. Zawierały one opis tej metody, czyli głównie  jakie są pozycję ułożenia dłoni na głowie na daną chorobę.

Od 1993 roku ukazuje się książka zawierająca między innymi schemat i opis budowy mózgu, jak również dokładny opis sposobu i miejsca ułożeń ułożenia rąk na głowie w celach samoleczenia organizmu.
Wydawnictwo to zawiera również opis na jaką chorobę daną pozycję ułożenia dłoni stosować, oraz listę przeciwwskazań do stosowania tej metody.
Warto się w więc z całością opracowania dokładnie zapoznać, ponieważ jak twierdzi autor książki Pan Piotr Lewandowski, metoda ta bardzo pomaga, ale może również zaszkodzić. Poza tym,  książka zawiera przykłady wielu osób wyleczonych z najróżniejszych chorób.

Do książki dodawana jest gratis 70 minutowa płytka CD, zawierająca między innymi wywiad z Panem Piotrem Lewandowskim, dokładny instruktaż jak precyzyjnie ułożyć ręce na głowie odnośnie każdej z pozycji (jest ich w sumie 8) oraz wywiady z osobami które, jak deklarują, dzięki tej metodzie wyleczyły siebie lub swoich bliskich z najcięższych, czasem nawet nieuleczalnych chorób.
Są to między innymi choroby serca, krążenia, skóry,cholesterol, 
nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, nowotwory oraz wiele innych. Przykładowo znajdziemy tam wywiad z osobą, która jak twierdzi i pokazuje zaświadczenia, dzięki tej metodzie uniknęła amputacji nóg. Metoda ta ma również poprawiać przemianę materii, a co za tym idzie pozytywnie wpływać na skuteczne i zdrowe odchudzanie.
Można ją również stosować profilaktycznie.
Stosowana na przykład 2 razy dziennie, rano i wieczorem po 15-20 minut (pierwszy raz minimum 30 minut) ma usuwać na bieżąco z naszego organizmu wszelkie bakterie, zarazki itp. co znacząco ma ograniczać ryzyko rozwinięcia się jakiejś mniej lub bardziej groźnej osoby.

Książka ta wraz z płytą rozeszła się jak dotąd w nakładzie 1 150 000 (jeden milion sto piećdziesiąt tysięcy) egzemplarzy.

Biorąc pod uwagę fakt, że z jednym zakupionym egzemplarzem w danym domu może zapoznać się nawet kilku domowników, to liczba osób która tą metodą zna lub przynajmniej pobieżnie się z nią zapoznała, może sięgać nawet kilku milionów. To olbrzymia grupa, warto więc również z tego względu bliżej się temu tematowi przyjrzeć i poprosić Państwa o opinie i zdanie w tej sprawie.

 

Samoleczenie metodą BSM
Samoleczenie metodą BSM

 

 

Czym więc jest  SAMOLECZENIE METODĄ BSM?

 

Jak pisze autor i propagator tej metody Pan Piotr Lewandowski,  jest to samoleczenie się poprzez przykładania ciała (najlepiej i najwygodniej dłoni)  do głowy, w celu zakrycia ośrodków w mózgu, które zawiadują chora częścią ciała, tą którą chcemy leczyć. A ponieważ cały nasz organizm nieustannie promieniuje, również ręka, więc promieniowanie i energia wysyłana przez żywą tkankę do konkretnego ośrodka w mózgu rozpoczyna proces samoleczenie właśnie tego organu w naszym ciele, za który akurat ten zakryty ośrodek odpowiada.

Zapewne w tym celu autor umieścił w swojej książce dokładny schemat mózgu z opisem jaka konkretna część mózgu za dany organ odpowiada.

Jak stwierdza autor publikacji pierwszy „zabieg” powinien trwać minimum 30 minut. Ma to na celu odblokowane, jak gdyby przetarcie połączeń między ośrodkiem w mózgu, a organem który nim zawiaduje. Później 15-20 minut, 2-3 razy dziennie, w zależności od rodzaju i zadawnienia choroby oraz szybkości oczekiwanych efektów. Bardziej szczegółowe informacje na ten temat znajdą Państwo w książce „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”.

W związku z powyższym, może nasuwać się jednak pewne pytanie:


Jak to możliwe, że przykładamy  sobie rękę do konkretnego miejsca na głowie, zakrywamy i wysyłamy energię z ręki do jakiejś części mózgu i leczymy w ten sposób na przykład rękę, nogę, serce czy też wątrobę?


Odpowiedź na tego typu pytanie bądź wątpliwości możemy w jakimś stopniu znaleźć, gdy przyjrzymy się dość poważnej i niestety coraz bardziej dającej o sobie znać w naszych czasach chorobie jaką jest udar mózgu.

Przecież w wyniku udaru niedokrwiennego mózgu niedotlenieniu ulega jakaś część mózgu, a pacjent przestaje mówić, ruszać ręką bądź nogą?

Można więc powiedzieć że uszkodzeniu ulega „sterownik” w głowie i tym samym wyłącza prawidłowe działanie ręki, nogi, mowy itp.  Lekarze diagnozując tego typu chorobę, szukają odpowiedzi prześwietlając, robiąc rezonans mózgu, a nie unieruchomionych kończyn czy też konkretnych narządów mowy. Taki prosty wniosek, w sposób naturalny nasuwa się osobie postronnej, która nie ma wiedzy medycznej. O szczegóły najlepiej więc zapytać  w tym przypadku lekarza. 

Wydaje się więc, że SAMOLECZENIE METODĄ BSM, propaguje samowyleczenie chorego organu poprzez wysłanie do niego energii poprzez ten sterownik w mózgu i pobudzanie go do rozpoczęcia procesu samoleczenia.

No dobrze, ale biorąc nawet pod uwagę niezaprzeczalny fakt, że tak wiele osób, zarówno w książce, na stronie internetowej jak w wielu filmach na Youtube deklaruje, że ta metoda pomogła im wyjść, wyleczyć się z wielu zarówno mniej groźnych jak i tych praktycznie nieuleczalnych chorób to może nasuwać się kolejne,  z pewnością bardzo zasadne pytanie.


Czy nie mamy tutaj do czynienia z klasycznym przypadkiem tzw. „placebo”? 

Czy nie jest tak, że to nie trzymanie ręki czy rąk na głowie i wysyłanie energii do ośrodków w mózgu zawiadujących chorą częścią ciała tym osobom pomogło, ale  fakt że bardzo mocno w to wierzyły i samo nastawienie psychiczne i wiara w tą metodę pozwoliła odzyskać równowagę zdrowotną. Przecież nie od dziś wiadomo, że odpowiednio pozytywne nastawienie chorego i jego wiara w wyleczenie może mieć bardzo pozytywne oddziaływanie w procesie leczenia.


Można by się z tym w pełni zgodzić gdyby nie dwa, istotne fakty.

Wśród osób które wypowiadają się o skuteczności tej metody są też takie, które jak twierdzą, nie leczyły siebie, ale w ten sposób pomogły swoim małym  dzieciom, trzymając im ręce na głowie.  Stosowały oczywiście odpowiednią pozycje ułożenia rąk na ich głowie, w zależności od choroby, zgodnie z instrukcjami zawartymi w książce „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”.

Jest również podany przykład osoby, która w ten sposób wyleczyła swojego psa z nowotworu, który był tak zaawansowany, że psa czekało prawdopodobnie jedynie uśpienie. 

Ciężko więc sobie wyobrazić, by malutkie dziecko miało świadomość oraz wiarę w skuteczność tej metody oraz wiązało z nią takie nadzieje, że dzięki lepszemu nastawieniu psychicznemu odzyskało równowagę zdrowotną.

Nie wspominając już o zwierzęciu. Trudno przypuszczać by pies miał przeświadczenie, że ręce przyłożone na jego głowie spowodują jego samowyleczenie. Każde zwierze ma swój świat, swoje sprawy i z pewnością trzymanie go z rękami na głowie jest dla niego pewną uciążliwością, a nie miłym i pełnym nadziei procesem samoleczenia.

Jak stwierdza autor SAMOLECZENIE METODĄ BSM może stosować każdy.

Nie musimy w nią wierzyć. Jeżeli ułożymy odpowiednio dłonie na głowie i prawidłowo zakryjemy ośrodek który zawiadują chora częścią ciała to będziemy się leczyć czy tego chcemy czy nie. Nie potrzeba tutaj również jakiś specjalnych zdolności czy właściwości. Nie musimy korzystać z usług jakiegoś uzdrowiciela, ponieważ każda żywa istota promieniuje poprzez swoje tkanki i w związku z tym każdy w ten sposób może się samoleczyć. Bez konieczności korzystania z usług jakiś uzdrowicieli i co się z tym wiąże bez ponoszenia dodatkowych, zbędnych kosztów finansowych.
W ten sposób możemy samoleczyć nie tylko siebie, ale również inną osobą czy nawet zwierzęta.

Jednak metoda ta, oprócz zalety samoleczenia,  ma również kilkanaście dość poważnych przeciwwskazań. Metody tej między innymi nie powinny stosować osoby, które mają kamienie na woreczku bądź w nerkach. Metoda ta, jak pisze autor, usuwa z naszego organizmu wszelkie zanieczyszczenia, bakterie, wirusy i ciała obce. Dlatego więc, kamienie z woreczka żółciowego czy nerek podczas procesu samoleczenia organizm będzie próbował z siebie wydalić i może w związku z tym dojść do zaczopowania przewodów. A wówczas nieodzowna będzie natychmiastowa operacja.

Jak czytamy w publikacji podczas stosowania metody BSM (głównie na początku) może wzrastać ciśnienie krwi. Zwłaszcza gdy żyły są zawężone, ponieważ krew zaczyna szybciej krążyć chcąc wydalić wszelkie zanieczyszczenia. Zanim więc żyły się nie oczyszczą, nie zejdą z nich wszelkie złogi, najlepiej obserwować swój organizm i mierzyć sobie ciśnienie prewencyjnie, a nawet koniecznie, zwłaszcza gdy poczujemy że np. zaczyna boleć nas głowa.
Więcej szczegółów na ten temat znajdą Państwo w książce.

Wszystkie przeciwwskazania dotyczące stosowania tej metody znajdziesz w książce „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”, a autor w niej zdecydowanie zastrzega:


Przed rozpoczęciem stosowania tej metody należy się z tymi przeciwwskazaniami bezwzględnie zapoznać.

 

W latach 2004-2005, w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych  przez prawie rok emitowany był program „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”.
Co tydzień, w prawie godzinnym programie, oprócz Pana Piotra Lewandowskiego i redaktora prowadzącego gościły osoby, które opowiadały na jakie przypadłości metoda BSM im pomogła.

Wśród nich był nawet doktor nauk medycznych z Krakowa, lekarz trzech specjalizacji, który stwierdził, że po tym jak jemu samemu metoda BSM pomogła w bardzo poważnej chorobie serca, to zaczął ją również propagować wśród swoich pacjentów. Z bardzo dobrymi, jak zaznaczył, efektami. Niektóre nagrania z tych programów, oprócz innych materiałów filmowych na ten temat, dostępne są do dziś na kanale Youtube.  Wystarczy wpisać hasło „Samoleczenie BSM”.

Książkę Pana Piotra Lewandowskiego „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”  można nabyć praktycznie w każdej księgarni. Jeżeli akurat jej nie będzie można ją zamówić. Pracownicy księgarni zapewne będą znali temat, przynajmniej Ci z dłuższym stażem. Koszt książki powinien wahać się obecnie w granicach 20-30 złotych. Do wydawnictwa dodawana jest gratis 70 minutowa płytka CD do odtworzenia w komputerze. Jakie treści płytka zawiera zostało tu już wcześniej opisane.

Jak Państwo zapewne zauważyli cena nie jest zbyt wygórowana. Poza tym, jak twierdzi autor, środki z jej sprzedaży służą na promocję i jak najszersze rozpropagowanie tej metody. Ponadto została powołana specjalna Fundacja „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”. Jeżeli kogoś nie stać na wydatek rzędu 20-30 złotych może do fundacji napisać i przedstawić swoją trudną sytuację materialną, a książkę wraz z płytką otrzyma bezpłatnie.

Poniżej link do kontaktu zarówno z Fundacją „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”,
jak i Panem Piotrem Lewandowskim osobiście.

 

https://www.samoleczeniebsm.pl/kontakt/


Na okładce książki jest Sophia Loren, która trzyma na głowie murzynka ręce w pozycji przypominającej piątą pozycję SAMOLECZENIA METODĄ BSM.

Książkę tą można także bez żadnego problemu kupić także przez internet.
Również bezpośrednio na oryginalnej stronie dotyczącej metody BSM.
Poniżej link gdzie można zakupić najnowsze wydanie książki.


https://www.samoleczeniebsm.pl/jak-zamowic-ksiazke/


Aby była pełna jasność stanowczo stwierdzamy, że nie czerpiemy żadnych profitów i zysków ze sprzedaży książek „SAMOLECZENIE METODĄ BSM”.
Nie zajmujemy się również leczeniem ani udzielaniem porad lekarskich.
Chodzi nam jedynie o to, aby jak najszerzej poinformować o tej metodzie, wywołać dyskusję i przeprowadzić jak najszerszą konsultację na ten temat.

Osoby bliżej zainteresowane tematem, poza zakupem książki, dodatkowych informacji mogą zaczerpnąć na stronie internetowej odnośnie tej metody.

 

https://www.samoleczeniebsm.pl/

 

Znajdziesz tam wiele ciekawych informacji i wskazówek odnośnie SAMOLECZENIA METODĄ BSM.

 

Samoleczenie metodą BSM
Samoleczenie metodą BSM

 

Ponadto można również odwiedzić i polubić stronę na Facebooku oraz dołączyć do specjalnej grupy związanej z tym tematem.

 

https://www.facebook.com/samoleczenie.metoda.bsm/ 

https://www.facebook.com/groups/175020219216981/

 

Na koniec chcemy Ci jeszcze raz  serdecznie podziękować za poświęcony czas i zapoznanie się z powyższą tematyką, oraz zwrócić się do Ciebie z prośbą.

Jeżeli kiedykolwiek spotkałeś się z „SAMOLECZENIEM METODĄ BSM”, Ty bądź Ktoś z Twoich bliskich lub znajomych ją stosował lub choć pobieżnie się z nią zapoznał, to podziel się proszę z nami swoją opinią na ten temat.
Komentarze można dodawać na samym dole, pod tym artykułem.
Są one oczywiście anonimowe i poza wymyśloną przez Ciebie nazwą dodającego opinię żadne inne Twoje dane nie będą widoczne.
Za każde spostrzeżenie, uwagę bądź opinię z góry serdecznie dziękujemy. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *