13 miliardów zł z ZUS na ulgi dla firm.
W związku z kolejnymi falami koronawirusa w Polsce, konieczne było globalne lub regionalne zamykanie konkretnych branż gospodarki. Najwięcej, wskutek ogólnopolskich czy nawet lokalnych lockdownów ucierpiały branże, związane z bezpośrednią obsługą oraz kontaktem między klientami, gośćmi czy też usługobiorcami.
Wyjątkiem jest tutaj branża spożywcza, która ze zrozumiałych względów musi działać nawet w najtrudniejszych i niekomfortowych warunkach. O ile z niektórych towarów bądź usług można na jakiś czas zrezygnować, to nieodzowne do życia i egzystencji produkty, jak właśnie jedzenie, muszą być w miarę dostępne.
Wśród branż, które najbardziej ucierpiały na ogólnoświatowej pandemii są takie gałęzie gospodarki jak szeroko rozumiana gastronomia. Warto zauważyć, że z krótkimi przerwami, wszelkiego rodzaju restauracje, bary, puby czy też jadłodajnie pozostają w dalszym ciągu w praktycznie całkowitym zamrożeniu.
Trudno bowiem uznać, że serwowanie dań tylko na wynos pozwoli przedsiębiorcom uzyskiwać potrzebne środki na regulowanie choćby bieżących zobowiązań. A są one niemałe, sam czynsz, media, opłacenie pensji i ubezpieczenia pracowników to nieraz kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Wszystko zależy oczywiście od lokalizacji lokalu i wielkości prowadzonego biznesu.
Prosimy zauważyć, że wspominamy tutaj jedynie o kosztach stałych, nie mówiąc już o dochodach i zyskach, dla których przecież każda działalność gospodarcza jest prowadzona. I nie chodzi tutaj jedynie o godziwą egzystencję danego przedsiębiorcy, jego rodziny oraz współpracowników. Każda bowiem firma, nawet najmniejsza, potrzebuje pewnego kapitału, swoistej poduszki finansowej. Takiej, pozwala na stały, nieraz dość kosztowny i wymagający finansowania rozwój.
Ponadto, jak pokazuje obecna sytuacja, tego typu bufor finansowy jest także niezbędny do przetrwania nieco gorszych i mniej dochodów okresów. Takich, które w każdej praktycznie działalności się przytrafiają. I nie dotyczy to jednie, jak mogło by się wydawać branż działających sezonowo, ale również w bardzo wielu innych działalnościach i biznesach.
Branże, które najbardziej ucierpiały na zamrożeniu gospodarki:
- Restauracje, bary, puby i różnego rodzaju jadłodajnie
- Domy weselne i cała branża związana z tym sektorem
- Dyskoteki, kluby taneczne, dancingi
- Siłownie, baseny, kluby fitness
- Salony kosmetyczne
- Hotele, pensjonaty i wraz z nimi praktycznie cała branża turystyczna
- Salony tatuażu
- Muzea, kina, filharmonie, domy kultury
Branż czy sektorów, które ucierpiały na obecnej sytuacji jest z pewnością znacznie więcej. Powyżej wymieniliśmy tylko nieliczne, które najbardziej kojarzą się z trwającym lockdownem, zamrożeniem zarówno polskiej, europejskiej jak i ogólnoświatowej gospodarki.
W związku z kryzysem, które dotknął gospodarki na całym świecie, rządy poszczególnych państw przygotowały dla rodzimych przedsiębiorców różnego rodzaju udogodnienie i ulgi. Jedną z nich jest zwolnienie przedsiębiorców z konieczności opłacania składek na ZUS. Dotyczy zarówno samych właścicieli, jak i ich pracowników. Należy przyznać że jest to pomoc dość istotna, zważywszy fakt jak spore są to koszty dla każdej firmy. Zwłaszcza, zatrudniającej większą liczbę pracowników.
W Polsce na tego typu pomoc, rząd i co za tym idzie ZUS przeznaczył już około 13 miliardów złotych. Warto zaznaczyć, że jest to jedna lecz nie jedyna pomoc skierowana do przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku pandemii. W skład tak zwanej tarczy antykryzysowe, weszły tez inne mechanizmy. Wśród nich wymienić można tak zwane postojowe, czyli wypłacanie pracownikom pewnej części wynagrodzenia. Ponadto, firmy mogą liczyć również na jednorazowe pożyczki w kwocie 5 tysięcy złotych.
To wszystko, co chcielibyśmy Państwu przekazać w naszym opracowaniu. Dziękujemy za poświęcony czas i zachęcamy do zapoznania się z naszymi pozostałymi analizami i opracowaniami, znajdującymi się na naszym blogu.